Opowieść o trzech braciach. Część pierwsza: Bracia. Rozdział trzeci
SEN Wtorek, 11 marca 2036, 21:05 Pięć minut po opuszczeniu stacji przygotowali się do niewygodnego spoczynku przy torach. Kacper położył się na boku i położył głowę na dłoniach, z których utworzył prowizoryczną poduszkę, chroniącą czułą część ciała przed twardym podłożem. Z tego powodu od trzech lat dłonie bolały go tak bardzo, iż wolał nigdy nie sięgnąć po pistolet lub nóż. Obawiał się, że nie utrzymałby broni zbyt długo. Nawet z trzymaniem sztućców miał problem.. Ostatnimi słowami, jakie usłyszał przed zaśnięciem Julian, było „Kocham cię”. Zapadł w sen, ukojony, jak myślał, wyznaniem skierowanym do niego. Leżący metr dalej Kacper zgadł jednak, że te słowa dotyczyły dziewczyny ze stacji. Skrzywił się i próbował wyłączyć swój mózg, niestety bezskutecznie, bo bez przerwy kołatało w nim to, co dzisiaj starszy brat powiedział mu na ucho. „Lazaret jest przepełniony chorującymi, z różnych stacji. Nie da rady.” Starsi bracia znaleźli tego dnia ...